wędkarstwo, ryby, łowiska wyslij maila Strona startowa Ulubiona wędkarstwo, ryby, łowiska
poniedziaÂłek, 27 marzec 2017 r    Ernesta, Jana, Marka
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
wędkarstwo, ryby, łowiska
E-mail:
Hasło:

   Ankieta



   Artykuły
  • Spinning
  >  Szczupaki z trzech łowisk
  >  Klenie są dziwne...
  >  Byle nie za cienko
  >  Piórka zwane kogut
  >  Zmierzch ożywia pstrągi
  >  Ryba pierwszego rzutu
  >  Rzeczny pstrąg
  >  Kilka rad dla
      początkujących - sandacz
  >  Boleń cichy i głęboki
  >  Pachnące pułapki
  >  Daleko i szybko, a może...
  >  Jesienne jazie
  >  Szczupaki łatwe i trudne
  >  Klenie - dużo i szybko
  >  Spinningowy krąp
  >  Kleń - zmiana menu
  >  Jesień zacznijmy okoniami
  >  Sierpniowe potokowce
  >  Potokowce na obrotówki
  >  Okonie na płytko
  >  Cicho i skutecznie (pstrąg)
  >  Łamaniec na sandacze
  >  Wahadłówki nie tylko
      na bolenie
  >  Sposób na "leniwe" sandacze
  >  Cień prądowy
  >  Bomber na bolenie
  >  Sandacze, gumy i kolory
  >  Sandacz zza przykosy
  >  Sandacze i ostrogi
  >  Ostrogi i sandacze
  >  Sandacz z ujścia
  >  Żwirownie - one tu są
      (szczupaki na gumy)
  >  Opaska - T. Kurnik
  >  Rafa żwirowa - T. Kurnik
  >  Tajemniczy Azjata
  >  Boleń odległy
  >  Boleń skryty
  >  Jerkiem inaczej

  >  Nierozłączki:
      szczupak i wahadłówka
  >  Kleń na obrotówkę
  >  Marcowe jaziowanie
  >  Wielkanocne srebniaki
 
Kilka słów o jaziu
  >  W lasach łowimy dzikusy
  >  Boleń na turlanego 
  >  Lipień w środku zimy
  >  Głowacica wystawi pstrągi
  >  Moje kochane potoki...
  >  Gdzie te sandacze?
  >  Wiślane sumy
  >  Dwa kilery Manns
  >  A jednak łowimy
  >  I jak teraz łowić?
  >  Okonie z powierzchni


  • Grunt
  >  Wczesne płocie
  >  Po płocie z batem
  >  Recepta na jazia
  >  Okoń z dna na mięsko
  >  Mały, ale wariat
  >  Szybki feeder
  >  Czas świnki
  >  Klenie spod spławika
  >  Feederowe płocie
  >  Proca pomaga
  Białoryb tu i tam
  >  Wiosenna bolonka
  >  Pokochajmy feederki
  >  Karasie już biorą
  >  Podlodowe ostatki 2007 r.
  >  Leszcze z krainy lipienia
  >  Poradnik gruntowy

  • Fotoreportaże
  >  Wisłok i Wisłoka - To jakby
      brat i siostra, a jakże...

  >  Marcowe płocie
  >  Jaskółka wiosny nie czyni
  >  Może odgryźć palca
  >  Okropne zimno
      w pięknych kolorach
  • O wędkarstwie
  >  Łupawa - rzeka z rybami
  >  Złów i wypuść -
      naprawdę warto
  >  Kłusownicze sieci
      w Mołstowej
  >  Mokro i ślisko -
      wyratuj się sam
  >  Jesiotr Zachodni
      i Lake Sturgeon
  >  Kleszcze są groźne
  >  Nidziańskie opowieści o...

  > 
Wędkarstwo na Węgrzech
  >  Kiedyś to były łososie...
 Rekordowe połowy

  • O rybach
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. III
  >  Poznajmy go lepiej-
      Potokowiec cz. II

  >  Anquilla - znaczy mały wąż
  >  Sum - Ostoje i rewiry
  >  Kilka słów o sumie
  >  Jesiotr Zachodni
  >  O tarle sandaczy
  >  Świnka w Dunajcu
  >  To się zdarza
  >  Tajemnicze białe wstęgi

  • Zawody internetowe
  > Pstrąg potokowy
  -  Pstrąg z podniesionego
     dopływu
  -  Lasy Janowskie
  -  Podwójne zawody
 
  >  Sum
  • O rybach w gospodarce
  >  Nielegalne dorsze
  >  Analiza stanu mórz i oceanów
  >  Ukryty koszt potraw z ryb
  • Sprzęt
   > Robinson - Specialist line
              

   > Robinson - lure Bomber
              
   > Robinson - roach, bream
              
  
> Minn Kota
      Engine Mount, Endura
        
    
  
  
> Dodatek daje dodatkowe ryby
   > Cięty Owner
   > Zanęty - o co tu chodzi
   > Kręcioł uniwersalny
   > Neoprenowe rękawice
   > Mokra jesień z parasolem
   > Dobre buty pomagają łowić
   > Magia i tajemnica spławika

   > Sprzęt na świnki
      przepływanka
   > Muzyka na rybach
   > Siatka na ryby
   > Woblero-pilker Spinnex

  • Z mapą na ryby
   Słowiński Park Narod.
   >  Wydawnictwo BiK
   >  Mapa łowisk PZW Gdańsk

Portalmaniacy piszą

  • Grunt
   >  Płocie, serek i Casucci
  >  Bat Colmic Canada 5 m
  >  Tyka czy tyczka?
  >  Pierwszy kosz

  • Spinning
  >  Przymiarki na przedwiośniu
  >  Ostatni dzień lutego
  >  10 rad Maćka dla
      początkujących trociarzy
  >  Spotkanie z przeszłością
      i marzeniami
  >  Jeden wobler, dwie ryby
 
One to lubią, czyli
      jazie w dopływach

  >  Zagadka sandaczowo-
      szczupakowych kolorów
  >  Jaź - małe czy duże?
  >  Ryba życia?
  >  Spławikowiec spinninguje
  >  Effzett`y na Warcie

  • Mucha
  >  Pstrąg na rozpoczęcie
      sezonu
  • Sprzęt
  >  Wobki Janka Meyera
  >  Xenon mnie zaskoczył


   Orły Wędkomanii - Plebiscyt
   Ciekawostki ze świata




1) Pufać, dmuchać na "wodnego wilka"
Amerykańscy biolodzy, zaalarmowani pojawieniem się północnego szczupaka, w niegdyś spokojnych trociowych wodach rezerwuaru w Wolford Mountain, wydali wojnę niechcianemu gościowi..
**

2) Nie czas płakać nad różami, kiedy lasy płoną.
Biolodzy biją na alarm (znowu). Amerykańskie Wielkie Jeziora są zagrożone poprzez gwałtownie rozrastającą się populację zielsk jeziornych, o, podobno, afrykańskiej proweniencji...
**

3) Masz pstrąga? To jedź!
Stanowe cysterny będą mogły bez przeszkód i na uprzywilejowanych warunkach przemierzać północno-zachodnie stany...
**

   Stany rzek - IMGW
   Osobowości wędkarskie

wędkarstwo, ryby, łowiska


Złowić i wypuścić - naprawdę warto | » Październik "07r.
Jesień to najbardziej ekscytująca część wędkarskiego roku. To właśnie w październiku i listopadzie do wędkarskich przynęt skaczą najgrubsze drapieżniki, to właśnie w tych miesiącach pękają najgrubsze wędki i znikają na zawsze w głębinach największe woblery. Nasze porażki i sukcesy, te wszystkie wielkie emocje są dziełem drapieżników najlepszego kalibru: dwucyfrowych szczupaków, dwucyfrowych sandaczy, dwucyfrowych sumów oraz białorybu ciężkiego kalibru: amurów, karpi i grubaśnych brzan. Coraz częściej na łowiskach możemy łowić grube tęczaki, które cudownie walczą. Mówiąc krótko, nasze emocje, rozpalone głowy i drżące ręce są miłym następstwem brań grubych ryb. Ale czy na złowieniu grubej ryby wędkarska sprawa się kończy? Otóż nie.
Grube ryby nie rosną na drzewach, ani w wiklinowych zaroślach. Ich domem są nasze łowiska, w których przez wiele długich lat dorastają do imponujących rozmiarów. Przy okazji mają pozytywny wpływ na plejadę mniejszych gatunków ryb, które selekcjonują pod kątem ryb słabowitych i chorych. Dzięki temu pozostałe ławice są w doskonałej kondycji. Dobrze wiemy, co się dzieje z karasiami, gdy w ich biotopie zabraknie szczupaka – błyskawicznie karłowacieją stając się cienkimi jak żyletka. Na wędkę są wtedy za małe, a na żywca za duże. Tak źle, i tak niedobrze. Ale czy musi się tak dziać? Nie, nie musi. Między innymi z tych powodów zrodziła się i żyje do dzisiaj, rozpowszechniana przez rzeszę wędkarzy, zasada No Kill. Brzmi nieco obco, ale znaczy jedno i swojsko: Złów rybę, naciesz się nią, sfotografuj na pamiątkę i ostrożnie uwolnij do łowiska. Dzięki temu będziesz mógł ją wkrótce złowić - ponownie. Jest więc po co wracać na łowisko.



Zasada No Kill praktykowana jest przez wielu znanych zawodników w naszym wędkarskim światku. Doskonałym przykładem jest Tomek Kurnik, znaczący spinningista, tester Robinson Europe, zaprzyjaźniony z Wędkomanią. Dla niego uwolnienie każdego złowionego drapieżnika, a zwłaszcza dużego, jest rzeczą oczywistą i powszednią. Gdyby tak nie postępował, wtedy szybko poznalibyśmy druga stronę medalu, np.: tak sprawny zawodnik w krótkim czasie mógłby wysprzątać łowisko z drapieżników, a przecież nie oto chodzi. Tomek jest zdania, że ryby są wspólną własnością wszystkich wędkarzy korzystających z danego łowiska. I każdy z nich powinien dbać o rybostan i łowisko.



Firma Normark (przedstawiciel m.in. Rapala na Polskę) corocznie organizuje zawody łowienia na woblery Rapala - i tu również stosuje się zasadę No Kill.

Ale nie tylko znani wędkarze propagują tę ideę. Przedstawiciel m.in. Rapala na Polskę, firma Normark, cyklicznie organizuje spinningowe zawody pod flagą No Kill, czyli na żywej rybie. Taką akcję oczywiście podejmują inne znane firmy. Wydaje się, że to najlepsza metoda propagowania tak pożądanej idei. Na tej imprezie stawia się bardzo dużo zawodników, i każdego roku nasyceni tą ideą rozwożą ją po zakamarkach Polski, tam z kolei propagują ją własną postawą wobec złowionych ryb.
Trend rozgrywania zawodów na żywej rybie na stałe wpisał się do polskiego sportu, i jedynie możemy przyklasnąć takiemu podejściu do sprawy. Mamy szczerą nadzieję, że niedługo wśród wędkarskiej braci wyjątkami będą niestosujący tej idei, a nie jak kiedyś – stosujący ją.
Serdecznie zachęcamy Portalmaniaków do codziennego stosowania „Złów i wypuść”. Zapewniamy, że z takiego zachowania można czerpać jedynie korzyści, w tym również dla siebie. Bardzo chętnie opublikujemy Wasze opisy złowienia i wypuszczenia drapieżnika. To nic, że nie będziecie mieć zdjęcia, ponieważ Portalmaniakom wierzymy na słowo.
Wszyscy redagujący Wędkomanię tę zasadę stosują od bardzo dawna, a w tym czasie udało nam się przekonać do niej wielu innych wędkarzy, często przygodnie spotkanych. Zachęcamy również Was. Stosujcie ją już od jutra, będziecie mieć więcej satysfakcji z wędkowania. A może z którymś grubym drapieżnikiem tej jesieni spotkacie się kilkakrotnie?

(PW)

dodano: 2007-10-27





Nie dodano jeszcze Âżadnych komentarzy...








wędkarstwo, ryby, łowiskawędkarstwo, ryby, łowiska
R E K L A M A

http://www.moveloo.com/ http://www.kayseripinarhaliyikama.com http://www.dutchsexfilm.com/ http://www.shob.info/ http://www.besteporntube.com/ http://www.18se.info/ http://www.ck70.info/" http://www.sandplus.com/" http://www.sexerotische.com/ http://www.rocktettube.com/
wędkarstwo, ryby, łowiska
Podaj swój mail:


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa 2006